ktora-kariera-najlepsza

Postawa własna – to właśnie między innymi o niej wspominaliśmy już na samym początku.

Określenie tego, w jaki sposób należy budować karierę, poniekąd wymyka się schematom i definicjom, gdyż zależy nie tylko od nas, lecz również od wielu zmiennych.

Pomimo tego, da radę jednak w dalszym ciągu rzec, iż to my sami trzymamy do niej klucz, z którego jednak większość ludzi nie korzysta, ponieważ wyjęcie go z kieszeni wymaga niejednokrotnie sporego wysiłku, a co dopiero przekręcenie zamka i naciśnięcie klamki, o pchnięciu drzwi nawet nie wspominając.

Skup się przede wszystkim na sobie

Znaczna część z nas preferuje bowiem niestety nie samokrytykę oraz dyscyplinę, a wytykanie palcami tych, którzy doszli na określone miejsce, choć w naszym przekonaniu w żaden sposób na to nie zasłużyli, a przecież my także chcielibyśmy mieć łatwiej.

Zapomnijmy jednak na chwilę o usadzonych na wyższym od naszego stołku ludziach, którzy otrzymali do jego siedziska drabinę i zwróćmy swe spojrzenie na tych, którzy te szczeble sami wyciosali.

Realizacja na cele

sekrety-kariery

Decydując się na obranie określonej ścieżki, należy zdawać sobie sprawę nie tylko z tego, gdzie ona prowadzi, lecz także to, w jaki sposób ta podróż będzie dla nas wyglądać. O ile bowiem jedna osoba spełni się w określonej profesji znakomicie, to inny człowiek, choć wykona te same kroki, nie odniesie podobnego sukcesu.

Dlaczego?
Bowiem każdy z nas jest inny i posiada inne predyspozycje.

Obierając daną drogę kariery, należy zwrócić się jednak nie tylko ku własnym talentom czy zapotrzebowaniu na rynku, lecz także szlifowaniu własnych umiejętności.

Kierunek humanistyczny?
A może frytki do tego?kariera-po-studiach

Czyli popularny zwrot, który humorystycznie podchodzi do przyszłości zawodowej osób po kierunkach humanistycznych.

Jak jest rzeczywiście?

I tu odpowiedź okazuje się zależną od człowieka.

Znam spełniającego się zawodowo inżyniera mechatroniki, lecz znam również doktora nauk humanistycznych, który nie wyobraża sobie, by rozwijanie swej kariery w inny sposób mogło mu przynieść równie wiele radości.

W swoim życiu dane mi było poznać również pracujących fizycznie za granicą absolwentów AGH, jak i magistrów socjologi.

Wszystkie poznane przeze mnie osoby, które skutecznie rozwijają się w obranej przez siebie profesji łączy jednak jedna rzecz – realizacja obranego celu, a następnie dążenie do niego.

Nikt bowiem nie zapewni nam zadowalającej pensji oraz biura o niebotycznym widoku tylko dlatego, że mamy ładne oczy, a na dyplomie wszak pisze, iż jesteśmy wykształceni w kierunku, który jest powiązanym z taką pracą.

Kursy/praca/szkolenie – właśnie to często okazuje się fundamentem, dzięki któremu jesteśmy w stanie wchodzić coraz wyżej. Może się zatem okazać wartościowym to, by podnosić swoje kwalifikacje na rozmaite sposoby powiązane z danym etatem,  jakiego wizja nieustępliwie krąży nam po głowie.

Właśnie dlatego wielu studentów podejmuje się licznych staży oraz prac dorywczych podczas swojego pobytu na uczelni. O ile bowiem wiedza teoretyczna w wielu dziedzinach okazuje się niezbędną, to dopiero w połączeniu z doświadczeniem uzyskanym w praktyce zyskuje ona prawdziwej wartości.

Nie wystarczy chcieć

tajemnice-kariery-motywacja

Często dostrzec można osoby, które mówią o tym, jak bardzo pragną osiągnąć dany cel. Cóż, może rzeczywiście tak jest, jednak zatem dlaczego nie podejmują akcji, które by je do tego doprowadziły?

Niezaprzeczalnie pięknym jest cytat z książki Alchemik:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu

Lecz choć pobudza emocje, to… na tym się kończy.

Nie mowa tutaj o tym, by zrezygnować z wrażliwości i skupić się wyłącznie na zimnych statystykach czy też być gotowym do dążenia do celu po trupach, lecz zdania sobie sprawy z prostego faktu:

Za każdym człowiekiem spełniającym się poprzez swą karierę, skrywa się nie tylko sukces oraz ciężka praca, lecz również multum niepowodzeń, którym nie można jednak się poddawać.

Może zatem lepiej wziąć przykład z T.Edisona, który zapytany o to, jak wytrwał pomimo ogromnej ilości porażek, odpowiedział:

– Nie odniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań. –

Skupmy się zatem nie tylko na tym, by brnąć do przodu, lecz również być w stanie cierpliwie wytrwać chwilowy zastój, gdyż każdy z nas popełnia błędy, a porażka, wbrew powszechnej opinii, wcale nie jest sierotą.