Poruszanym od jakiegoś czasu tematem powiązanym tematycznie z karierą, sukcesem, inwestycją itd., jest giełda Forex. Na forach internetowych można napotkać wszelakie opinie – od tych pozytywnych, poprzez te umiarkowane, na całkiem negatywnych kończąc.

Czym jest Forex?

Uproszczając, jest to rynek walutowy (z ang. Foreign exchange) o charakterze globalnym. Funkcjonuje na zasadzie połączenia siecią informatyczną banków oraz instytucji finansowych dookoła całego świata.

Jest to największy rynek na świecie, którego dzienne obroty liczy się w bilionach USD.

Trudnym jest to, by w momencie posiadania rzeczywistej styczności z foreksem, być w stanie pisać o nim obiektywnie. Większość ludzi podchodzi do tego na zasadzie, że skoro pomimo wizji wielkich sukcesów, jednak nie udało im się zyskać pokaźnej kwoty, a zainwestowane pieniądze bezpowrotnie przepadły, to przecież z całą pewnością musi być to oszustwem.

Cóż, nie jest.

Jest za to czymś, czego tyczy się niesamowita ilość mitów. Jak zresztą wszystko, co w tak nagłym tempie zyskuje niesamowitą popularność i przyczynia się do zmian finansowych u korzystających z oferowanych usług osób.

Postaram się zatem nieco sprecyzować, jak te powszechne przekonania mają się do rzeczywistego stanu rzeczy.

 

Forex to łatwe pieniądze

Rzućmy na to trochę światła – jeżeli Forex rzeczywiście oferowałby łatwe mnożenie inwestowanego kapitału, to z jakiego powodu statystyki wykazują, że ponad połowa nowo zakładanych kont jest likwidowana w przeciągu pół roku od ich założenia?

Odpowiedź zdaje się być oczywistą.

Nie twierdzę bynajmniej, że jest to miejsce, gdzie zarobić się nie da. Pieniądze są, i to w niesamowicie pokaźnych ilościach, niemniej do zdobycia ich nie wystarczy sama wola oraz cierpliwość. Należy zestawić ten duet z dyscypliną, samozaparciem i zwracaniem uwagi na własne błędy oraz wszelkie szczegóły, a i to przecież nie stanowi gwarancji sukcesu.

 

Im więcej transakcji, tym większy zysk

Nie jest to twierdzenie nieprawdziwe, jednakże też nie oddaje całkowicie rzeczywistej sytuacji. O ile bowiem należy przyznać, że wielu doświadczonych graczy generuje pokaźny zysk poprzez decydowanie się na wiele mniejszych transakcji, to jedna długoterminowa potrafi odnieść ten sam skutek, co kilkadziesiąt drobnych.

 

Granie wymaga ciągłej obecności przy komputerze

Kolejna bzdura. Rynek bowiem funkcjonuje na zasadzie nieustannego działania przez okres niemal 6 dni na tydzień, a dodatkowo należy wspomnieć o zleceniach:

Polegają one na wykonywaniu przez system komputerowy zdefiniowanych wcześniej zadań. Mowa zatem o implikowaniu nawet tych bardziej zaawansowanych strategii gry bez realnego udziału użytkownika.

 

Co nam to mówi?
Tylko, a może aż tyle, że nie jest to kwestia tak banalna, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Internet przepełniony jest wpisami mówiącymi, że dorobienie się na foreksie stanowi kwestię czasu bądź też jest jego stratą. Odpowiedź natomiast jest inna – podobnie jak z innymi aspektami finansowymi o ile niektórzy odniosą sukces, to inny stracą, topiąc zainwestowane pieniądze pomimo gruntownego zapoznania się z tematyką i podjętych kroków ostrożności.

Abstrahując od truizmów mówiących “uda się albo się nie uda”, należy powiedzieć to, co jednak powtarzane jest najczęściej – forex stanowi ryzyko, a większość ludzi na nim traci. Warto zatem poddać decyzję o skorzystaniu z jego usług w oparciu o rzetelną refleksję, a nie wyłącznie wyobrażenie dotyczące stosu pieniędzy oraz powiązanego z nim komfortu.